ODWIEDZINY

Dzisiaj 5

Wczoraj 41

W tygodniu 123

W miesiącu 764

Od 2008 roku 584503

  • KPSPM
  • KPSPM
  • 25-lecie KPSPD
  • KPSPM
  • KPSPM
  • KPSPM
  • KPSPM
  • KPSPM
  • KPSPM

Pakiet Mobilności przyjęty przez Parlament Europejski

aktualnosci 1662 0 GLOWNY skrotMimo sprzeciwu polskich europarlamentarzystów, 4 kwietnia 2019 r. przegłosowano najbardziej restrykcyjną dla polskiej branży międzynarodowego transportu drogowego wersję Pakietu Mobilności, forsowana przez kraje Europy Zachodniej.

Niepowodzeniem zakończyły się podejmowane do samego końca próby powstrzymania przyjęcia przez Parlament Europejski propozycji Pakietu Mobilności w niekorzystnej dla polskiego transportu międzynarodowego wersji, forsowanej przez kraje Europy Zachodniej.

Mimo mobilizacji polskich eurodeputowanych oraz intensywnej kampanii lobbingowej realizowanej wspólne z naszymi partnerami z tzw. „grupy like-minded”, ostatecznie przyjętych zostało wiele bardzo niekorzystnych dla polskich przewoźników rozwiązań. Jednocześnie sposób, w jaki prowadzono prace w PE, rzuca po raz kolejny bardzo duży cień na panujące w tej instytucji standardy legislacyjne.

 

Analizując bardziej szczegółowo przyjęte rozwiązania należy przede wszystkim zauważyć, że w najważniejszym dla polskich przedsiębiorców z branży międzynarodowego transportu drogowego temacie delegowania kierowców postanowiono, że przepisami tej dyrektywy objęte będą nie tylko operacje kabotażowe, lecz także przewozy pomiędzy krajami trzecimi (cross-trade). Poza delegowaniem pozostanie jedynie transport dwustronny oraz tranzyt.

Jeszcze bardziej restrykcyjna jest propozycja uregulowania kwestii kabotażu, który zgodnie z wizją większości eurodeputowanych miałby zostać skrócony do trzech dni oraz powiązany okresem karencji liczonej od momentu powrotu samochodu do kraju pochodzenia firmy. Rozczarowujące są też propozycje zawarte w rozporządzeniu dotyczącym czasu jazdy i odpoczynku kierowców, wśród których zabrakło oczekiwanej przez polskich transportowców  większej elastyczności w planowaniu operacji. Równocześnie potwierdzono zasadę dotyczącą zakazu odbioru regularnych odpoczynków tygodniowych w kabinie pojazdu, nie proponując jednocześnie alternatywy wobec oczywistego niedoboru czy wręcz braku odpowiedniej infrastruktury hotelowo-parkingowej.

Przebieg pracy oraz wyniki głosowania nad Pakietem Mobilności stanowią wyraźny dowód na to, że o ostatecznym kształcie przyjętych przepisów już dawno przestały decydować nie tylko obiektywne interesy branży, lecz nawet naczelne zasady dotyczące funkcjonowania wspólnego rynku w UE. Determinacja, z jaką niektóre unijne kraje i politycy z nich pochodzący dążyli do przyjęcia Pakietu ewidentnie pokazuje, że ich motywacją były jedynie własne interesy narodowe i względy czysto polityczne, ważne szczególnie w kontekście zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego. W efekcie wybrali oni rozwiązanie siłowe, nie mające nic wspólnego z dotychczasową praktyką stanowienia prawa w UE, której jednym z najważniejszych wyróżników było dążenie do osiągania szerokich kompromisów. Tym razem zastąpiły ją proste zasady arytmetyki, zgodnie z którymi rację ma ten, kto posiada choćby minimalną większość głosów. W tym przypadku było ich 15, bo właśnie tylu głosów posłów zabrakło do odrzucenia raportu o delegowaniu pracowników. W tym kontekście trudno oprzeć się wrażeniu o wątpliwym mandacie politycznym dla tak przyjętego prawa.

Dla polskich przewoźników nie ulega wątpliwości, że po raz kolejny w PE górę wzięły partykularne interesy narodowe, a największym przegranym jest nie tyle sektor międzynarodowego transportu drogowego, co cały wspólny rynek UE. Równocześnie nie pozostaje nic innego jak wierzyć, że na kolejnym etapie prac nad Pakietem – następnym z nich są Trilogi czyli wspólne negocjacje Rady, Parlamentu i Komisji Europejskiej – uda się poprawić jak najwięcej z przyjętych 4 kwietnia 2019 r. przepisów.
 

Opr. ZMPD/PS/Bruksela

Znajdź nas na Facebook